Co zrobić z licznikiem, lampami i gniazdem na ścianie, kiedy ociepla się elewację domu?
Ocieplenie i nowy tynk na elewacji to dla wielu właścicieli starszych domów najważniejszy remont ostatnich lat. Prace zewnętrzne kończy się zwykle przed nadejściem przymrozków, więc w październiku ekipy spieszą się z klejeniem płyt i tynkowaniem. W tym pośpiechu łatwo przeoczyć wszystko, co na ścianie jest elektryczne: licznik, lampy, czujki ruchu, gniazdo na tarasie czy dzwonek przy drzwiach.
Warstwa izolacji o grubości kilkunastu, a czasem ponad dwudziestu centymetrów zmienia geometrię ściany. Elementy, które były na niej przykręcone, nagle znalazłyby się w głębokim zagłębieniu albo trzeba je przenieść na lico nowej warstwy. Lepiej zaplanować to z elektrykiem przed przyjazdem ekipy elewacyjnej niż poprawiać świeży tynk.
Licznik na ścianie domu przed ociepleniem
W wielu domach z lat 80. i 90. licznik wisi na zewnętrznej ścianie, w starej skrzynce przykręconej do muru. Przy ociepleniu pojawia się wybór: wpuścić obudowę w warstwę izolacji, wysunąć ją na lico ściany na konstrukcji wsporczej albo przenieść licznik na granicę działki. Każda zmiana miejsca licznika wymaga uzgodnienia z operatorem sieci, bo w skrzynce są jego plombowane elementy, a nowa lokalizacja musi spełniać jego wymagania.
Gdy licznik zostaje na ścianie, częstym wyborem są rozdzielnice licznikowe natynkowe montowane po ociepleniu na lico ściany, na wzmocnionym podłożu. Przy wyborze patrzy się na to, czy obudowa jest przewidziana do montażu zewnętrznego, jaki ma stopień ochrony przed wodą i pyłem, czy jest odporna na słońce i czy zmieści licznik jednofazowy czy trójfazowy wraz z zabezpieczeniem. Zamocowanie obudowy na samym styropianie nie wystarczy, dlatego w miejscu montażu zostawia się w izolacji element dystansowy lub stosuje się kotwy przeznaczone do mocowania w ociepleniu. Przewody zasilające wprowadza się tak, by woda nie spływała po nich do środka obudowy.

Lampy, gniazda i czujki na ocieplonej ścianie
Kinkiety przy drzwiach, oprawy nad garażem i czujki ruchu trzeba zdemontować przed klejeniem płyt, a przewody wysunąć na zewnątrz izolacji. Nie wystarczy je przedłużyć luźno w styropianie. Montaż oprawy na izolacji wymaga puszki lub elementu montażowego osadzonego w ociepleniu, który przenosi obciążenie na mur i daje szczelne miejsce na połączenia. Producenci systemów ociepleń oferują takie elementy w różnych średnicach i grubościach.
Przedłużanie przewodów odbywa się w puszce, a nie w izolacji. Elektrycy używają do tego złączek o odpowiednim przekroju i prądzie, a coraz częściej wybierają złączki dźwigniowe Wago, które pozwalają połączyć przewód starej instalacji z nowym bez lutowania i skręcania. Przy porównywaniu cen złączek warto patrzeć nie tylko na koszt sztuki, ale na liczbę torów, zakres przekrojów i dopuszczalny prąd, bo do każdej puszki pasuje inny wariant. W puszkach zewnętrznych ważne jest też uszczelnienie wejścia przewodu, żeby wilgoć nie wnikała do połączenia.
Gniazdo na tarasie i zasilanie do ogrodu
Ocieplenie elewacji to dobra okazja, by dołożyć to, czego brakowało: gniazdo na tarasie do grilla elektrycznego i lampek, zasilanie oświetlenia ogrodu, gniazdo przy garażu do myjki ciśnieniowej. Przewody można poprowadzić w bruzdach w murze jeszcze przed klejeniem płyt, a na izolacji zostawić tylko puszki montażowe. Po otynkowaniu takie przeróbki wymagają wycinania izolacji i łatania tynku, które zawsze są widoczne.
Gniazda zewnętrzne muszą mieć klapkę i odpowiedni stopień ochrony, a obwody zasilające je, tak jak wszystkie obwody gniazd, ochronę różnicowoprądową. Gniazdo montuje się na wysokości, na której nie zalewa go woda spływająca z parapetu ani deszcz odbijający się od tarasu. Przy gniazdach zasilających urządzenia ogrodowe warto mieć w domu wyłącznik, którym można odciąć zewnętrzny obwód na zimę.
Kolejność prac, która oszczędza poprawek
Prace przy elewacji idą szybko, dlatego elektryk powinien wejść na budowę przed ekipą ociepleniową, a potem jeszcze raz po tynkowaniu. Pierwsza wizyta to demontaż opraw, wyprowadzenie przewodów i osadzenie elementów montażowych. Druga to montaż lamp, gniazd i obudowy licznika na gotowej ścianie, podłączenie i pomiary.
Przed podpisaniem umowy z wykonawcą elewacji dobrze jest ustalić:
- które elementy elektryczne zostają na ścianie, a które się przenosi,
- czy licznik pozostaje na budynku, czy trafia na granicę działki,
- gdzie mają się pojawić nowe gniazda i oprawy,
- kto odpowiada za elementy montażowe w izolacji.
Po tynku, czyli czego już nie da się łatwo poprawić
Po otynkowaniu każda zmiana na elewacji zostawia ślad. Kolor tynku z nowej partii różni się od pierwotnego, a łata w miejscu przesuniętej lampy jest widoczna przy bocznym świetle. Dlatego zdjęcia ściany z wyprowadzonymi przewodami i opis, gdzie są elementy montażowe, warto zachować razem z dokumentacją remontu.
Instalatorzy kompletują obudowy licznikowe, osprzęt zewnętrzny i złączki zwykle w hurtowniach elektrotechnicznych. W oddziałach Onninen można dopytać o obudowy przystosowane do montażu na ocieplonej ścianie.
Elewacja zrobiona raz a dobrze powinna przetrwać wiele lat bez kucia. Parametry obudów licznikowych, złączek i osprzętu zewnętrznego sprawdzisz na www.onninen.pl
Artykuł zewnętrzny
